„Pragnienie” – Jo Nesbo

sssssssss„Pragnienie” – Jo Nesbo

Wielki powrót komisarza Hole

Harry Hole powraca w kolejnym, 11 już tomie. Czy to udany powrót? Jak najbardziej tak.

nesbo pragnienie

https://audioteka.com/pl/audiobook/pragnienie

 

Od ostatniego spotkania z Harrym dużo się zmieniło. Przestał pracować na wydziale kryminalnym i został wykładowcą akademickim. Ponadto zrezygnował z alkoholu i ożenił się z wieloletnią narzeczoną Rakel. Jego przybrany syn Oleg jest studentem na wydziale kryminalnym i chce iść w ślady ojca. Ale czy rezygnacja z 2 największych kochanek, whisky i zbrodni, przyjdzie mu tak łatwo? Okazuje się, że policja w Oslo znów potrzebuje Harry’ego. Oslo wstrząsa okropna zbrodnia. Zabójca zwabia swoją ofiarę przez portal randkowy Tinder i morduje ją w okropny sposób – wystarczy spojrzeć na metalowe szczęki ze zdjęcia na okładce a możecie sobie wyobrazić jakim jest zwyrodnialcem. Policja nie ma żadnych tropów, błądzą po omacku. Dlatego proszą Hole’a o stworzenie własnej małej grupy dochodzeniowej. Harry godzi się, bo coś mu mówi, że zabójca jest jego dawnym „znajomym”. Tak więc pierwszej kochance Harry ulega. Czy uda mu się dorwać mordercę? Rozwiązanie zagadki jest bardzo trudne,a w między czasie wyjdzie na jaw wiele faktów, które jeszcze bardziej zagmatwają i tak skomplikowaną już historię.nesbo pragnienie

Świetny kryminał

Nesbo po raz kolejny udowodnił, że potrafi napisać naprawdę dobry, a nawet bardzo dobry kryminał. Postaci nie są jednoznaczne, nie są ckliwe i nudne. Główny bohater, to autodestrukcyjny były alkoholik, pozornie szczęśliwy. Jednak wydaje się, że ciągle jest w pogoni za czymś, ciągle czegoś mu brakuje. Pozostali bohaterowie też wydają się być nie do końca zadowoleni ze swojego życia. Borykają się z różymi bolączkami, problemami, sami ze sobą. Akcja jest wielowątkowa, nic nie jest oczywiste. Kiedy już byłam pewna, że wiem kto zabija, za moment okazywało się jak bardzo się myliłam. Nesbo świetnie to rozegrał i prawie do samego końca nie jesteśmy pewni czy morderca został już schwytany czy jeszcze nie. Opisy samych zbrodni są bardzo szczegółowe i drastyczne, ale to sprawia, że tak lubię kryminały Nesbo. Jeśli już ma być zbrodnia to niech ocieka krwią, niech będzie brutalnie. W końcu ani bohaterowie, ani świat stworzony przez norweskiego pisarza nie są cukierkowe, to morderstwa też takie nie powinny być.

A jakie są Wasze wrażenia po lekturze książek Nesbo? Czy Harry’ego da się lubić? Osobiście bardzo lubię tego policjanta, chociaż wielu osobom może wydawać sie antypatyczny. Zachęcam do dyskusji 🙂

O wyższości książki papierowej nad elektroniczną?

sssssssssO wyższości książki papierowej nad elektroniczną?

Który format wybrać?

Dzisiejszy post będzie nietypowy, bo nie będzie o książce, tylko o czytaniu. Chciałam podzielić się opinią na temat książki papierowej, elektronicznej i audio. Korzystam z wszystkich, dlatego mogę uczciwie powiedzieć, który rodzaj jest dla mnie najlepszy.

Stara dobra papierowa książka 🙂

Książka tradycyjna – to dla mnie najprzyjemniejszy sposób czytania. Nic nie zastąpi szelestu kartek, zapachu książki. A jeśli książka ma już wiele lat, zapach tym bardziej jest urzekający. Ponadto książkę można postawić na półce i tworzy się piękną bibliotekę domową :). Książki możemy sobie pożyczać, możemy je wypożyczać, wymieniać. Stare książki są pamiątką przeszłych czasów, łącznikiem między teraz i wtedy. Właściwie można się jedynie przyczepić do miejsca, które zajmują kiedy chcemy je ze sobą zabrać i ich wagi.

Ach, te wynalazki

E-book – świetny wynalazek. Do e-booka podchodziłam na początku bardzo sceptycznie. Myślałam, że niczym nie będzie to się różnić od czytania na tablecie lub komórce w PDFie i czytnik będzie niepotrzebnym zakupem. Po przeczytaniu i wysłuchaniu wielu opinii zażyczyłam sobie Kindla w zeszłym roku pod choinkę. I tak stałam się szczęśliwa posiadaczką czytnika, co było naprawdę dobrą decyzją. Możemy zgromadzić praktycznie całą bibliotekę w małym urządzeniu. Czytanie nie różni się praktycznie niczym od czytania papierowej książki, bo ekran jest tak skonstruowany, że wygląda jak zwykła kartka. Czyta się wygodnie w nocy, bo ekran jest podświetlany. Jest wygodny dla osób gorzej widzących, bo ustawiamy sobie wielkość czcionki. Generalnie gdyby wynaleźli pachnące czytniki to książki papierowej miałyby dużą konkurencję 😉

Czytanie przez słuchanie?

Audiobook – duża wygoda. Audiobook daje mi możliwość czytania i jednoczesnego wykonywania różnych prac domowych czy jazdy samochodem. Mogę w jednym momencie myć okna i rozwiązywać zagadkę kryminalną, czy też jechać do sklepu, a w tym samym momencie znaleźć się w Paryżu. Słuchanie lektora to jakby słuchanie opowieści. Jednak wiele zależy od lektora. Niestety kilka razy trafiłam na świetna książkę, a beznadziejną lektorkę, co psuło cały efekt. Na szczęście w większości przypadków trafiam na wspaniałe głosy i mogę pozwolić wyobraźni poszaleć nie męcząc się z fatalnym nagraniem.

Wybór należy do Was. Najważniejsze jest CZYTANIE 🙂

A jakie są Wasze opinie? Która forma najbardziej Wam odpowiada? Porozmawiajmy na ten temat. Zapraszam 🙂

„Girl on the Run” – Jane Costello

sssssssss„Girl on the Run” – Jane Costello

Girl on the run – kim jest?

Bieganie dla przyjemności? Kto chciałby się tak męczyć z własnej woli? Z pewnością nie Abby Rogers 28 letnia właścicielka firmy tworzącej strony internetowe. Abby jest ciągle na diecie, która polega na przykład na zjedzeniu jednego ciastka zamiast dwóch. Jednak po namowach swojej przyjaciółki Jess postanawia zapisać się do Klubu Biegaczy, co okazuje się kompletnym niewypałem. Nie dość, że Abby nie ma odpowiedniego stroju (poplamione farbą spodenki i za duża koszulka), to jeszcze po nieukończonym biegu wymiotuje przy najmniej odpowiedniej osobie… Abby postanawia nigdy nie wrócić do klubu.

Ale los ma inne plany

Jednak życie pisze swoje scenariusze  i okazuje się, że ta wielka przeciwniczka biegania jest zmuszona polubić ten sport. Co więcej zgłasza się do półmaratonu aby zebrać fundusze na badania nad stwardnieniem rozsianym. Wszystko to, aby pomóc swojej współpracownicy Heidi, która ma dopiero 23 lata, a już jest ofiarą tej strasznej choroby. Abby rozpoczyna morderczy (dla niej) trening.

girl on the run

https://www.facebook.com/panibukowapl/photos/a.10151047328828815.458493.172045843814/10155656258063815/?type=3&theater

girl on the run

http://i1.memy.pl/obrazki/5707607050_lody_batony_czekolada_pizza.jpg

Życie miłosne Abby jest mniej więcej na tym samym etapie, co jej dieta. Jednak w życiu dziewczyny pojawia się przystojny lekarz oraz równie przystojny architekt. Który okaże się odpowiednim dla niej? Na pewno musicie dowiedzieć się tego czytając książkę. Niewątpliwie będzie się działo i pewne rzeczy okażą się zupełnie inne niż będzie się wydawać.

girl on the run

To nie tylko lekka komedia

Książka jest lekka i przyjemna, ale nie można powiedzieć, że jest nudna czy banalna. Jane Costello ma bardzo dowcipny styl pisania i muszę przyznać, że nie raz płakałam ze śmiechu. Były jednak sytuacje, kiedy uroniłam łzę z zupełnie nie humorystycznego powodu. Autorka zwraca również uwagę na problem SM. Czytelnik w bardzo przystępny sposób dowiaduje się o tej chorobie, o tym jaka jest podstępna i nieprzewidywalna i może dopaść każdego. „Girl on the Run” nie jest typowym romansidłem dla znudzonych kur domowych. Odkrywamy różne ludzkie relacje, rodzinne sekrety, problemy finansowe i wiele innych interesujących sytuacji. To książka, którą czyta się szybko, bo rozdziały są krótkie, ale nie raz człowiek zatrzymuje się aby zastanowić się nad tym co właśnie przeczytał. Abby to sympatyczna kobieta, która biegnie przez życie i myślę, że warto do niej w tym biegu dołączyć.

„Zły” – Leopold Tyrmand

sssssssss„Zły” – Leopold Tyrmand

Do dwóch razy sztuka

„Zły” Tyrmanda jest książką, której nie przeczytałam za pierwszym podejściem . Jakieś 10 lat temu zaczęłam czytać i po 100 stronach odpuściłam. Być może nie był to odpowiedni czas. Po latach sięgnęłam po powieść z ogromną chęcią i tym razem się nie rozczarowałam.

zły tyrmand

Zły” to powieść wielowątkowa. Łączy w sobie elementy kryminału, romansu, tragedii. Rozgrywa się w powojennej Warszawie i ma bardzo wartką akcję. Możemy tutaj odnaleźć różne grupy społeczne i zawodowe. Poznajemy między innymi środowisko dziennikarzy, robotników, chuliganów i warszawskich cwaniaczków. Jest to również podróż po różnych miejscach Warszawy, ze szczegółowym opisem tych miejsc. Odwiedzamy między innymi ruiny Śródmieścia, Wolę, Torwar, Siekierki i wiele innych. Z łatwością wczuwamy się w klimat tamtejszych kamienic, hali targowej, barów mlecznych i przestępczych spelunek.

Jeden czy wielu bohaterów?

Trudno wskazać głównego bohatera, ale jedną z ważniejszych postaci jest  Zły, który walczy z warszawskim półświatkiem.  Pojawia się w najbardziej nieoczekiwanych momentach i ratuje z opresji zwykłych mieszkańców stolicy. Tam gdzie dzieje się im krzywda, pojawia się on i chuligani zwykle kończą w bardzo złym stanie fizycznym. Milicja zaczyna się interesować tym samozwańczym Zorro, ponieważ skutki jego działania bywają czasami tragiczne. Poza milicją swój pościg za Złym zaczyna podziemny światek Warszawy z Filipem Merynosem na czele. Poznajemy siatkę podziemnego półświatka Warszawy, poznajemy zasady jej działania i zależności między jej członkami. Czasem jesteśmy świadkami brutalnych porachunków, malwersacji finansowych i różnych cwaniackich zachowań.

Równocześnie z wątkiem kryminalnym toczy się wątek miłosny. W centrum tych wydarzeń jest Marta Majewska. Jej wdzięk i czarujący uśmiech zdobywają serca najbardziej zatwardziałych kawalerów stolicy. Jednak tyrmand warszawanajwiększa historia miłosna rozgrywa się pomiędzy nią, doktorem Witoldem Halskim i Olimpią Szuwar.

 

 

 

Podróż do PRLowskiej Warszawy

Widzimy, że życie w powojennej Warszawie, która podnosi się z ogromnego upadku nie jest łatwe. Żeby przeżyć, czasem trzeba się nieźle nakombinować. Trzeba znaleźć sojuszników w trudnych czasach. Tyrmand z przymrużeniem oka pokazuje wady PRLowskiej Polski. Książka napisana jest świetnym językiem, czasem wprowadzana jest gwara warszawska, co jeszcze bardziej oddaje klimat tamtejszych czasów. Opisy miejsc momentami być może są trochę przydługawe, jednak dla kogoś kto pamięta tamtą Warszawę może to być wspaniały powrót do przeszłości. Z kolei dla kogoś kto chciałby pospacerować po uliczkach Warszawy z lat 50, opisy są tak dokładne, że możemy się poczuć jakbyśmy tam naprawdę byli.
Streszczenie wszystkich wątków powieści zabrałoby przyjemność jej czytania. Dlatego warto wybrać się w podróż po powojennej Warszawie, do czego serdecznie zachęcam.

 

„Wolni Ciut Ludzie” – Terry Pratchett

sssssssss„Wolni Ciut Ludzie” – Terry Pratchett

Zapraszam na historię o Wolnych Ciut Ludziach

Kreda, to nizinna kraina w Świecie Dysku, którą zaczynają nawiedzać różne potwory – Zielonozęba Jenny, jeździec bez głowy. Zbliżają się także inne. Ale Kreda ma Tiffany Obolałą i Nac Mac Feeglów. No a Tiffany ma patelnię. 😉 Tiffany Obolała nie jest taka jak inne dzieci w jej wieku. Ma dziewięć lat, ale myśli o wiele za dużo niż powinna. Zdarza jej się nawet myśleć o myśleniu. Czy Tiffany jest czarownicą? Według wszelkich reguł czarownictwa, czarownice nie rodzą się na kredzie. A jednak Tiffany widzi to, czego nie widzą inni. Rozumie dużo więcej niż dziewięciolatki. Jest dziewczynką żądną wiedzy. Chce się uczyć i dowiadywać o świecie. Czyta słownik i zapamiętuje nowe słowa. Tiffany kiedyś miała babcię, Babcia Obolała nie była oficjalnie czarownicą, ale wszyscy na Kredzie ją za nią uważali. Chodzili do niej po radę. Nigdy dużo nie mówiła, ale jak już się to stało, to miało ogromne znaczenie. Babcia Obolała była dla Tiffany wzorem. Potrafiły razem milczeć, Tiffany lubiła spędzać z nią czas i uczyć się od niej.

wolni ciut ludzie

Proszę Państwa oto Nac Mac Feeglowie 🙂

Kim są Wolni Ciut Ludzie? To klan Nac Mac Feeglów, małych niebieskich ludzi inaczej zwanych piktalami. Kiedyś mieszkali w krainie baśni, ale zostali wygani za złe zachowanie. Piktale zamieszkują kopce kretów lub inne wzgórza. Klan tworzą głównie mężczyźni i chłopcy, a przewodzi im kelda. Kelda rodzi zwykle kilkaset synów i jedną córkę. Córka później szuka swojego klanu i zostaje jego keldą. Zwykle zabiera ze sobą kilku braci, żeby nie czuć się samotną. Nac Mac Feeglowie używają bardzo śmiesznego języka i na początku Tiffany jest trudno ich zrozumieć. No bo czy: łojzicku, łowiecka ucieka, oj bida bida, jest tak oczywiste? To badzo waleczny i dzielny ludek. Wszystkie problemy rozwiązują walką. Jeśli pokonają przeciwnika, to walczą ze sobą, żeby tylko nie wyjść z rytmu. Inna ich słabością jest alkohol. Taka kombinacja potrafi być wybuchowa. Ale Nac Mac Feeglowie są również oddani sprawie i osobie, którą uważają za swojego przyjaciela lub zwierzchnika. Pojawianie się piktali na kartach książki to gwarancja dobrej zabawy i śmiechu.  Ich filozofia życiowa jest bardzo prosta – wszystkie sprawy załatwia się bójką, a jak to nie pomaga, to patrz punkt pierwszy. 😜

terry pratchett

Tiffany i piktale łączą siły kiedy jej braciszek zostaje porwany przez złą Królową, która rządzi snami. Dziewczynka i Nac Mac Feeglowie wyruszają na pomoc Wentworthowi. Czy uda im się uratować malucha? Tego można się dowiedzieć czytając książkę. A naprawdę warto.

Cudowny Terry

Pratchett znów pokazuje wspaniały kunszt pisarski. W książce, która pozornie może wydawać się książką dla dzieci odkrywamy prawdę o nas samych, o tym jak dobrze jest spojrzeć czasem w głąb siebie i dojrzeć to, co na codzień jest dla nas niewidoczne. Warto się czasem zatrzymać i zastanowić nad tym co nas otacza, bo może się okazać, że nie wszystko jest takie jakim się wydaje. Okazuje się, że najprostsze rozwiązania są często najlepsze, a proste słowa mówią najwięcej. Pratchett jak zwykle doskonale ironizuje i obnaża ludzkie słabości i przywary. Pomimo, że to jeden z moich ulubionych autorów, skłamałabym twierdząc, że wszystkie książki z cyklu Świat Dysku podobały mi się jednakowo. Jednak seria o Tiffany zdobyła moje serce. Cieszę się również, że Pratchett wprowadził do historii Panią Weatherwax i Nianię Ogg.

Pozostaje mi tylko zaprosić Was na wycieczkę po Kredzie.