„Miłość w chłodnym klimacie” – Nancy Mitford

sssssssss„Miłość w chłodnym klimacie” – Nancy Mitford

chłodny klimat

Och, jak ja lubię twórczość Nancy Mitford :). Wczoraj skończyłam „Miłość w chłodnym klimacie” i już nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po kolejną. „Miłość w chłodnym klimacie” jest moim zdaniem lepsza niż pierwsza „Pogoń za miłością”.

O czym?

Narratorką „Miłości w chłodnym klimacie” ponownie jest Fanny, którą mogliśmy poznać w pierwszej części. Tym razem główną bohaterką jej powieści jest Polly Hampton, córka jednych z najbogatszych ludzi w okolicy, która jest przyjaciółką Fanny. Polly jest przepiękną dziewczyną, ale przysparza wielkich trosk swojej matce, bo nie chce wyjść za mąż, pomimo, że ma już 20 lat! Matka Polly, to klasyczny przykład nuworysza. Doszła do ogromnego bogactwa dzięki małżeństwu z ojcem Polly, ale to jej determinacja, pomysłowość i ciągłe zachęcanie męża do działania sprawia, że są ludźmi, z którymi chcą przebywać najważniejsze osoby w Anglii. Jest kobietą egoistyczną, dążącą po trupach do celu, jako matka jest chłodna i nie potrafi porozumieć się z córką. A Polly wszystkich zaskakuje i związuje się  z o wiele starszym mężczyzną, co więcej, kimś ze swojej rodziny! Jej matka nie potrafi tego przeboleć i chłodne już stosunki z córką, całkowicie się rozluźniają. Polly zostaje wydziedziczona, a spadkobiercą majątku Hamptonów zostaje daleki krewny Cedric. To kolejna barwna postać, która symbolizuje wszelkie przywary arystokracji tamtych czasów.

W przeciwieństwie do „Pogoni za miłością” w tej części mamy okazję poznać trochę bliżej Fanny. Jest to wspaniała, ciepła, młoda kobieta, doskonała narratorka i obserwatorka rzeczywistości. Lektura „Miłości w chłodnym klimacie” to obowiązkowa pozycja dla miłośników „Downton Abbey”,  tylko tutaj jest o wiele zabawniej 🙂

Dlaczego tak to lubię?

Nancy Mitford doskonale potrafiła przedstawić wszystkie wady i bolączki angielskiej arystokracji. Była doskonałą obserwatorką ludzi i w ciepły sposób pisała o ich problemach, przywarach. Książka jest pełna ciepła, humoru i satyry. Umiejętność dowcipnego, inteligentnego przedstawienia świata pozornie hermetycznej arystokracji, to wielki atut książek Nancy Mitford. Gorąco zachęcam do lektury, jeśli nie mieliście jeszcze okazji poznać jej twórczości. A jeśli tak, to jestem ciekawa Waszych opinii. Zapraszam do komentowania.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Czytelnik i Śląskim Blogerom Książkowym

śbk

„Szamanka od umarlaków” – Martyna Raduchowska

sssssssss„Szamanka od umarlaków” – Martyna Raduchowska

Szamanka

Martyna Raduchowska fajną pisarką jest :). Tak mogę stwierdzić po lekturze książki „Szamanka od umarlaków”. To pierwsza część cyklu o szamance i jestem już bardzo ciekawa kolejnej. Tymczasem zapraszam na wpis.

I see dead people…

… tak mogłaby mówić Ida Brzezińska, główna bohaterka „Szamanki od umarlaków”, której to zdanie jest zupełnie nie w smak. Ida pochodzi z rodziny czarodziejów o wieloletniej tradycji, ale robi wszystko, aby się tej tradycji przeciwstawić. Nie posiada żadnych magicznych zdolności, nie ma najmniejszej chęci wychodzić za mąż za czarodzieja i robi wszystko aby rodzicom udowodnić, że taka z niej czarownica jak z „koziego zadka waltornia”. Co więcej Ida chce studiować psychologię na Uniwersytecie Wrocławskim, mieszkać w akademiku i w pełni korzystać z życia studenckiego. Rodzicom nie mieści się to zupełnie w głowie. Jednak ich protesty nie robią na Idzie wrażenia i postanawia dopiąć swego.  A ta mała przeszkoda jaką są zmarli, których widzi, to zupełnie jej nie powstrzymuje.

Oszukać przeznaczenie?

Zatem wyjeżdża do Wrocławia, zamieszkuje w akademiku, rozpoczyna studia, ale nie prowadzi zwyczajnego życia. Ponieważ chcąc nie chcąc ma nadprzyrodzone zdolności i to one wyznaczają jej los. Ida w akademiku mieszka bardzo krótko, bo trafia pod opiekuńcze skrzydła swojej ciotki Tekli, która jest medium. Zamierza nauczyć Idę wszystkiego o tym zawodzie, aby mogła przejąć po niej fach. Ida okazuje się mieć ogromne zdolności, ale o wiele mniejsze chęci. Co z tego kiedy wszystko wkoło sprzymierza się przeciwko niej i Ida nie potrafi wygrać z przeznaczeniem. Zostaje medium i nie tylko. Ida ma o wiele większe zdolności niż jej się wydawało. Duchy ciągną do niej jak muchy do lepu. Okazuje się, że wszystkie potrzebują jej pomocy. Panna Brzezińska ma mnóstwo pracy i nie zawsze jest to praca bezpieczna. Właściwie to cały czas jej życie jest w niebezpieczeństwie.  Jak się to wszystko potoczyło? Jeśli jeszcze nie wiecie, to koniecznie sprawdźcie. Polecam!

Zakręcona historia

Szamanka od umarlaków” to książka pełna dobrego humoru, wartkiej akcji i nietuzinkowych bohaterów. Część z nich już nie żyje, albo pochodzi z innych światów. Część ma magiczne zdolności. Z pewnością są to bohaterowie z którymi nie można się nudzić i których nie da się nie lubić. Autorka stworzyła historię wciągającą, dowcipną, lekką i przyjemną. Jednak absolutnie nie jest to historia banalna. Tutaj z wydarzenia na wydarzenie jest coraz bardziej ciekawie. Kiedy wydaje się, że historia nie może być bardziej zakręcona, Raduchowska udowadnia, że jednak może. Ciekawi mnie co szykuje w następnej części. Jedno jest pewne –nudno nie będzie.

Jakie jest Wasze zdanie o książkach Raduchowskiej? Lubicie jej twórczość? A może polecicie podobne książki? Zapraszam do komentowania.

„Pogoń za miłością”- Nancy Mitford

sssssssss„Pogoń za miłością”- Nancy Mitford

pogoń za miłością

Do tej pory nie miałam jeszcze okazji poznać twórczości Nancy Mitford, a szkoda, ponieważ pisze wspaniałym językiem o życiu w Anglii w wyższych sferach od czasów międzywojennych, II wojny światowej i czasów po niej. „Pogoń za miłością” to pierwsza część trylogii tej angielskiej powieściopisarki, która pochodząc z rodziny arystokratycznej miała okazję przyglądać się tamtejszemu społeczeństwu, więc książki oparte są na jej wspomnieniach.

Początki

Narratorką powieści jest Fanny, która przyjeżdża na wakacje do wujostwa mieszkających w posiadłości Alconleigh. Poznajemy mieszkańców, czyli wuja Mathew, ciotkę Sadie i liczne potomstwo. Najbliższą osobą dla Fanny jest jej kuzynka Linda, która staje się główną bohaterką powieści. To właśnie jej Fanny poświęca najwięcej czasu w swojej opowieści. Historia rozpoczyna się kiedy dziewczyny są nastolatkami, snują naiwne marzenia o miłości i przeżywają swój pierwszy bal inauguracyjny, poznają przyszłych mężów, rodzą dzieci i tak płynie życie.

Linda

Linda to bardzo naiwna, głupiutka i egoistyczna dziewczyna. Kompletnie nie wzbudziła we mnie sympatii. Zakochuje się na 5 minut, jeśli ktoś nowy, bardziej interesujący, pojawi się na jej drodze, to potrafi zrezygnować z małżeństwa, aby tylko ona była szczęśliwa. Nie potrafi być matką, traktuje swoje dziecko jako zło konieczne. Zostawia córkę z ojcem, sama wyjeżdżając za nowym mężczyzną. Kolejny mężczyzna również dosyć szybko jej się nudzi. Linda to rozpuszczona panna, która nigdy nie musiała nawet kiwnąć palcem aby pracować, wszystkie jej życzenia były spełniane, więc tak naprawdę dla niej to normalne, że wszyscy ją kochają, a ona ewentualnie może z łaską okazać komuś sympatię. Ale w końcu i ją dopada przeznaczenie. Poznaje miłość swojego życia, ale ich romans przerywa wojna. Jak się kończy cała historia Lindy? Polecam sprawdzić 🙂

Arystokracja

Mitford z przymrużeniem oka przedstawia obraz angielskiej arystokracji  XX wieku. Bohaterowie często są przekoloryzowani, ale z pewnością są to barwne postaci. Pomimo, że to Linda stanowi główną postać książki, to sprytnie przemycone jest również życie Fanny, która jest kompletnym przeciwieństwem kuzynki. Mitford doskonale akcentuje najbardziej wyraziste cechy bohaterów, dzięki czemu poznajemy prawdziwe oblicze Anglików. Czytając książkę miałam skojarzenia z serialem „Downton Abbey”, chociaż tam poznajemy życie w Anglii również z punktu widzenia służby, czego tutaj nie było. Mitford nie boi się pokazywać prawdy o arystokracji. Niczego nie ukrywa, pokazuje ich wady. To z pewnością jest atutem tej powieści.

Dla mnie to była wspaniała podróż historyczna i z przyjemnością zabieram się za kolejną część „Miłość w chłodnym klimacie”, a Was zachęcam do lektury.

Książkę mogłam przeczytać dzięki współpracy Śląskich Blogerów Książkowych z Wydawnictwem Czytelnik

śbk

„Zło czai się na szczycie” – Marta Matyszczak

sssssssss„Zło czai się na szczycie” – Marta Matyszczak

Zło czai się na szczycie

„Zło czai się na szczycie” jest czwartą książką z serii „Kryminał pod psem” i Marta Matyszczak pokazuje w niej szczytową formę ;). Dla mnie to zawsze ogromna przyjemność spotkać się z Solańskim, Różą i przecudownym Guciem. Tak też było i tym razem.

Miłość, miłość w…Zdrojowicach

Solański wybrał się na wesele do Zdrojowic, małej podgórskiej miejscowości w okolicach Żywca . Ślub bierze jego dawna znajoma pani mecenas Potomek-Chojarska (swoją drogą,jak ona do licha ma na imię?;)). Na ślub zaproszona została również Róża, która przygruchała sobie faceta – niezłego przystojniaka, lekko zwariowanego i przesympatycznego pracownika sklepu zoologicznego. Już na samym początku uroczystości kościelnej Róża pomyłkowo sądzi, że wybrankiem Potomek-Chojarskiej jest Szymon i robi awanturę. Ale oczywiście nic już do niego nie czuje i w ogóle nie jest zazdrosna ;). Solański owszem, nie przybył sam na wesele, ale towarzyszy mu dawna znajoma z pracy, sierżant Natalia Kamieńska. Dalej w trakcie wesela Solański spacerując po okolicy odkrywa zabetonowanego trupa! Właściciel hotelu, w którym odbywa się wesele i jednocześnie pan młody zleca Solańskiemu śledztwo. Solański przyjmuje zlecenie i postanawia przedłużyć pobyt w Zdrojowicach.

Ty wiesz, kto rządzi w mieście tu biskup z komisarzem…

Zdrojowice to miejscowość, w której każdy z każdym się albo zna albo jest jakoś spokrewniony. Wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą, a głównym rządzącym są wójt i proboszcz. Tutaj władza świecka miesza się z władzą kościelną, a czasem można się zastanawiać kto siedzi na wyższym stołku… Dlatego też wszyscy wiedzą o pożarze, w którym zginęła Joanna Solańska i jej nienarodzone dziecko. Solański chce jakoś uporać się z przeszłością i nie dość, że postanawia w Zdrojowicach popracować, to również kupuje tam ziemie i zaczyna budować domek. Może to jedyny sposób na zamknięcie starych drzwi?

Solański, Gucio i oczywiście Róża rozpoczynają śledztwo – najpierw osobno, potem już działają wspólnie i odkrywają wiele ciekawostek z życia mieszkańców Zdrojowic. Okazuje się, że kryją oni mnóstwo sekretów.  Jednocześnie Solański odkrywa co tak naprawdę stało się w czasie pożaru Pensjonatu pod Sosnami. Gucio jak zawsze jest niezawodny i podejrzewam, że gdyby nie on, to Szymon nie poradziłby sobie z rozwiązaniem zagadki morderstwa ;). Doskonale zaakcentowane są również relacje między Kwiatkowską i Solańskim. Z nimi to jak z tym żurawiem i czaplą – „Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz”.

Czasem słońce, czasem deszcz

Marta Matyszczak tym razem jednak nie tylko zafundowała mi momenty śmiechu, ale przyznam szczerze, że uroniłam niejedną łzę. Bardzo mnie rozczuliły wspomnienia Solańskiego i to co przeżył. Facet został niesamowicie poszarpany przez los i dopiero w tej części widzimy jak bardzo. Żeby nie było, że to bardziej dramat niż komedia, to pocieszę Was, że jest mnóstwo chwil, w których uśmiechy nie zejdą z Waszych twarzy.  Autorka doskonale wyłapuje ludzkie przywary, jest doskonałą obserwatorką rzeczywistości i potrafi przekuć to w fantastyczny tekst. Uwielbiam również jej sarkazm i błyskotliwe riposty. Postaci są bardzo wyraziste i świetnie wykreowane. Czytałam wszystkie 4 części „Kryminału pod psem” i tak sobie myślę, że ta chyba najbardziej mi się podobała. Już nie mogę doczekać się kolejnego tomu, bo zakończenie tego, to dopiero początek ;). Marta – proszę nie każ za długo czekać ;). Gorąco zachęcam do lektury!

Czytaliście książki z serii „Kryminał pod psem”? Jeśli tak, to która jest Waszą ulubioną? Zapraszam do komentowania 🙂

„Nomen Omen” – Marta Kisiel

sssssssss„Nomen Omen” – Marta Kisiel

Nomen Omen

Już dawno nie pojawił się żaden nowy post na blogu, poza konkursowym, dlatego, że kompletnie nie miałam chęci na pisanie. Czytałam sporo, ale nie umiałam się zmusić, żeby napisać o tym co przeczytałam. Na szczęście powoli to mija i dziś zabieram się za książkę Marty Kisiel „Nomen Omen” wydawnictwa Uroboros

Jak już mogliście się przekonać do polskich autorów mam średnie nastawienie, ale jest coś chyba w imieniu Marta, co sprawia, że po książki autorek o tym imieniu mogę sięgać z zamkniętymi oczami ;). Tak było z Martą Matyszczak i tak też jest teraz z Martą Kisiel. Ale po kolei.

Witaj Przygodo

Bohaterką „Nomen Omen” jest Salomea Klementyna Przygoda, lat 25, wysoka, postawna, z długim rudym warkoczem i bardzo dziwną rodziną. Matka – egzaltowana krawcowa, o zapędach wróżbiarsko-erotycznych, ojciec – z wykształcenia elektryk, z zamiłowania romantyk, brat – no cóż, Niedaś to patentowy leń, nieuk i pasożyt. Jednym słowem Salka nie ma z nimi łatwego życia. Matka, o zgrozo, chce  koniecznie aby Salka „uwolniła swój nieokiełznany erotyzm” i dzieli się tą informacją z każdym telemarketerem, sprzedawcą i napotkaną osobą. Jedyną osobą, która jest „normalna” jest babcia Przygodowa. Dzięki namowom babci i po rozmowie z dawną koleżanką z podstawówki Salomea przeprowadza się do Wrocławia.  A tam dopiero zaczyna się przygoda…

Lipowa 5

Dotarcie na Lipową 5, wbrew pozorom nie jest łatwe, bo taksówkarz nie chce podjechać pod ten adres i zaczyna się dziwnie jąkać, a każda zapytana osoba nagle zaczyna się bardzo spieszyć i nie może wskazać drogi. W końcu Salce się udaje i staje przed domem niczym z dobrego horroru. Gospodynią jest starsza, bardzo surowa pani Matylda Bolesna , wymagająca przestrzegania konkretnych zasad. Salomea zamieszkuje w najdziwniejszym domu jaki kiedykolwiek widziała. Co więcej jej współlokatorem zostaje kolorowa papuga Roy Keane, który jest miłośnikiem wafelków. Ale to nie koniec niespodzianek. Pani Matylda ma jeszcze 2 siostry ksero – pani Bolesne są trojaczkami. Wszystkie one skrywają ogromną tajemnicę, którą Salka razem z nowymi i znajomymi i starym bratem odkryją. Niedaś  niestety dołączy do Salki, co przysporzy jej wielu problemów.

Breslau

Książka napisana jest z ogromną dawką humoru, inteligentnych ripost, ciekawych aluzji. Ale nie jest to tylko lekkie czytadło. Autorka przedstawiła również bardzo interesująco historię międzywojennego Wrocławia, czyli wtedy jeszcze Breslau. Mogłam się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy o wydarzeniach z tamtego okresu, o tym jak to wszystko wyglądało. Mocno podkreślone jest również to, że nie ważne czy ktoś był Niemcem, Polakiem czy Żydem, kiedy miasto runęło stracili swoje miejsce na ziemi. W momencie śmierci rachunki zostają wyrównane i nie ma co rozpamiętywać tego co było. Ktoś kto tego nie przeżył nie powinien oceniać tych co tam byli.

„Nomen Omen” to lektura zarówno dla osób które chcą się odprężyć  i pośmiać, ale również dla tych, które lubią zagłębiać się w historię miasta, odkrywać tajemnice. Jeśli nie czytaliście, to gorąco polecam. A może jesteście już po lekturze i aż tak Was nie zachwyciła? Jeśli znacie też inne książki Marty Kisiel, to proszę o polecenie. Zapraszam do komentowania J

Konkurs – do wygrania książka- WYNIKI

sssssssssKonkurs – do wygrania książka- WYNIKI

Książkę wygrywa Krzysztof Hawryszczyszyn. Proszę o kontakt mailowy. Gratuluję!

Konkurs z książką „Szamanka od umarlaków”

konkurs

Po raz pierwszy na moim blogu organizuję konkurs :). Serdecznie zapraszam do wzięcia w nim udziału. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Uroboros do wygrania jest książka Martyny Raduchowskiej „Szamanka od umarlaków”. Aby ją wygrać wystarczy dokończyć zdanie:

NAJBARDZIEJ PECHOWE ZDARZENIE, KTÓRE MI SIĘ PRZYTRAFIŁO TO…

Wśród nadesłanych odpowiedzi – zostawionych w komentarzach na blogu – wybiorę jedną, która moim zdaniem będzie najciekawsza. Zwycięzcę poproszę o podanie adresu w wiadomości e-mail (villemo1506@gmail.com). Jeśli do 5 dni się nie zgłosi, to wybiorę kolejną osobę. Konkurs trwa od 11.06.2018 do 18.06.2018 do północy.

REGULAMIN KONKURSU

  1. Konkurs z „Szamanka od umarlaków” organizowany jest przez właścicielkę bloga www.czytanie-na-sniadanie.pl
  2. Sponsorem nagrody jest Wydawnictwo Uroboros
  3. Nagrodą w konkursie jest książka Martyny Raduchowskiej „Szamanka od umarlaków”
  4. Konkurs trwa od 11.06.2018 do 18.06.2018 do godziny 00:00
  5. Wyniki zostaną ogłoszone 20.06.2018 na blogu oraz na fanpage’u bloga na Facebooku.
  6. Odpowiedzi na zadania konkursowe proszę zostawiać pod postem konkursowym na blogu.
  7. O wygranej w konkursie decyduje właścicielka bloga.
  8. Nagroda zostanie przesłana na adres podany przez zwycięzcę. Zwycięzca ma 5 dni (od momentu ogłoszenia wyników) na podanie adresu do wysyłki. W przypadku nie podania adresu w tym terminie organizator wybierze inną osobę.
  9. Biorąc udział w konkursie, zgadzają się Państwo na przetwarzanie podanych przez siebie danych osobowych przez organizatora (właścicielkę bloga Czytanie na śniadanie) zgodnie z Ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 r (Dz. U. nr 133 poz. 883) – które zostaną wykorzystane jednorazowo.
  10. Wysyłka tylko na terenie Polski.

Nie jest to warunkiem wzięcia udziału w konkursie, ale będzie mi również bardzo miło jeżeli:

  • Udostępnicie inofrmację o konkursie na swoim Facebooku
  • Polubicie mój FP na Facebooku i zaprosicie znajomych do jego polubienia
  • Zaprenumerujecie bloga przez adres e-mail (zakładka po prawej stronie bloga na dole)

Życzę powodzenia 🙂