Tytuł: Koralina

Autor: Neil Gaiman

Format: audiobook

Wydawnictwo: MAG

Ocena:

5/6

http://www.empik.com/koralina-gaiman-neil,p1177087177,ebooki-i-mp3-p

Koralina – powieść dla dzieci?

Koralina”, to moje kolejne spotkanie z twórczością Neila Gaimana.  Książka ta jest określana mianem powieści dla dzieci. Ale czy na pewno? Pierwszą książką, Gaimana była „Nigdziebądź” i muszę przyznać, że chociaż ogromnie mi się spodobała, to nie miała tak mrocznego klimatu jak ta. Ponadto w „Koralinie” jest kot. A jeśli jakiś autor jest miłośnikiem kotów, to z automatu zostaje moim numerem jeden 😉

Koralina to jedenastoletnia dziewczynka, która wraz z rodzicami przeprowadza się do starego domu w Anglii. Rodzice nie mają dla niej czasu, szkoła zamknięta (wakacje), więc Koralina się nudzi. Z nudów zwiedza dom i poznaje swoich nieco ekscentrycznych sąsiadów: 2 starsze panie, miłośniczki psów oraz zwariowanego tresera myszek. Odkrywając nieznane tereny domu dziewczynka odkrywa zamknięte drzwi. Oczywiście jak to w historiach dla dzieci bywa, udaje jej się przez te drzwi przejść.

Po drugiej stronie drzwi

A po drugiej stronie czeka na nią ten sam dom, ci sami sąsiedzi, a nawet ci sami rodzice. To na pierwszy rzut oka, bo za chwilę widzimy, że różnią się oczami – zamiast nich mają guziki! Alternatywny świat to miejsce, w którym nie ma nudy, rodzice mają dla Koraliny czas. Obiady są pyszne, nie odgrzewane z paczki.  Sąsiadki są młode i występują w teatrze, gdzie widownią są psy. Psy, które mówią i których przysmakiem nie jest kiełbasa, ale czekoladki! Jest jeszcze wiele innych różnic, których tu nie chcę zdradzać. Drudzy Rodzice, a zwłaszcza Druga Matka, nie chcą jednak dziewczynce pozwolić na powrót do rzeczywistości. Co więcej Druga Matka chce przyszyć Koralinie guziki zamiast oczu i zniewolić jej duszę, aby pozostała z nią na zawsze. Okazuje się, że Koralina nie jest pierwszym dzieckiem, które wpadło w sidła Drugiej Matki. Koralina odkrywa, że warto uważać na to czego sobie życzymy, bo może się spełnić. Chciała jakiejś zmiany, a okazuje się, że zmiany nie zawsze wychodzą nam na lepsze.  Pomimo nudy, pomimo pudełkowych obiadów i ciągle zapracowanych rodziców, najlepiej jest w domu. Koralina musi odnaleźć wyjście z tego irracjonalnego świata. Tylko czy nie jest za późno?

Treść być może jest infantylny, jednak sposób narracji Gaimana,  sugestywne opisy, postaci z guzikami zamiast oczu.  To wszystko sprawiło, że nie raz czułam dreszczyk grozy. Przyznam szczerze, że ja, stara baba, leżałam w łóżku przykryta kołdrą pod sam nos i ze strachem słuchałam „Koraliny” czytanej przez Grażynę Wolszczak. Jestem bardzo bogatą wyobraźnię, więc idąc do pokoju mojego dziecka, czekałam kiedy z szafy wyskoczy na mnie lalka z guzikami zamiast oczu. Klimat książki jest upiorny i zanim dacie ją do czytania dzieciom, przeczytajcie sami.

Czytaliście „Koralinę”? Jakie macie doświadczenia z książkami Neila Gaimana? Którzy autorzy fantasy sa Waszymi ulubionymi?

 

%d bloggers like this: