Tytuł: Macbeth

Autor: Jo Nesbo

Ilość stron: 468

Okładka: miękka

Format: książka

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Ocena:

6/6

MacbethTrzymając w rękach najnowszą książkę Jo Nesbo „Macbeth” miałam mieszane uczucia. Z jednej strony nie mogłam się doczekać czym tym razem mnie zaskoczy, a z drugiej byłam pełna obaw, że bez Harry’ego Hole to już nie będzie to samo. Okazało się , że zupełnie niepotrzebnie 🙂

Macbeth” to książka, która została napisana w ramach PROJEKTU SZEKSPIR. Projekt ten był pomysłem brytyjskiego wydawcy Hogarth Press, który „z okazji przypadającej w 2016 roku 400. rocznicy śmierci Willima Szekspira (…) zaprosił do współpracy bestsellerowych pisarzy. Powierzył im opowiedzenie na nowo najbardziej znanych dzieł wielkiego dramaturga.” Jednym z tych pisarzy był właśnie Jo Nesbo.

Każdy człowiek ma prawo iść za głosem swojej natury i walczyć o zdobycie monopolu i władzy nad światem.”

Nesbo opowiada historię starą jak świat. Od wieków ludzie dążyli do zdobycia władzy, wspinali się po szczeblach kariery, często idąc po przysłowiowych trupach. Fabuła książki jest z pewnością wszystkim znana. Nie ma chyba osoby, która nie zna historii Makbeta. Jeśli ktoś nie czytał książki, to przynajmniej zapoznał się ze streszczeniem 😉 czy też oglądał ekranizację. Zatem spoilerów nie będzie, bo wiemy doskonale jak ta historia się kończy. Nesbo nie zmieniał również bohaterów, nawet imiona pozostawił takie same, albo bardzo zbliżone do pierwowzorów, tak samo jak nazwy budynków i miejsc. Co się zmieniło to czas akcji, wszystko zostało uwspółcześnione i rozgrywa się w naszych realiach. Zamek Inverness to kasyno, miejsce, w którym się znajduje, to jakieś portowe miasto, mamy stary dworzec kolejowy, tunele. Ludzie borykają się z bezrobociem, kwitnie handel narkotykami, mamy gang motocyklowy. Bohaterowie, nie są już królami, książętami itd., ale piastują różne stanowiska w policji, w mieście czy też zajmują się nielegalnymi interesami.

Bo nawet jeśli ktoś wczoraj był uczciwy i nieskorumpowany, to przecież ludzie są jak mokra glina, kształtują ich sytuacja, motyw, podpowiedzi, więc dziś mogą z radością zrobić coś, co jeszcze wczoraj było nie do pomyślenia.”

Nesbo w bardzo jasny sposób chce przekazać to, co mogło być dla wielu nie zrozumiałe podczas lektury szekspirowskiego Makbeta. Tak więc Makbet na początku nieśmiały, jąkający się chłopak, który dostaje szanse od losu i wychodzi ze szponów nałogu, zostaje wplątany w bardzo niebezpieczną grę o władzę. Podobno najtrudniejszy jest pierwszy raz. Tak też było dla Makbetha z zabijaniem. Po pierwszej popełnionej zbrodni, kolejne przychodziły mu z łatwością. Każdy z bohaterów „Macbetha” boryka się z własnymi duchami. Jest to nieustanna walka pomiędzy tym co moralne i dobre, a pomiędzy chęcią zdobycia władzy, pieniędzy, a często nawet uratowania bliskich osób dokonując czynów często nieuczciwych i niemoralnych.  Bo często motorem napędowym do takich, a nie innych działań, jest właśnie miłość.

Pragnienie bycia kochanym i zdolność do kochania daje ludziom siłę, lecz jest również ich piętą achillesową. Gdy się im da widoki na miłość, będą zdolni przenosić góry. Gdy się im je odbierze, wystarczy lekki wiaterek, żeby ich przewrócić.”

Macbethem też kieruje miłość do kobiety. Lady, bo o niej mowa, to postać, obok której nie można przejść obojętnie. Z jednej strony silna, wie czego chce, potrafi dopiąć swego i nie zważa na konsekwencje, z drugiej krucha, cierpiąca, bo przeżyła ogromną tragedię, która ciągnie się za nią jak cień. Cień, który wpędza ją w mroki szaleństwa… Lady wskazuje Makbethowi drogę kariery, a on pozwala jej się prowadzić za rękę niczym bezbronne dziecko.   „Kobiety znają się na sercach, wiedzą, jak należy do nich przemawiać. Wprawdzie mózg jest większy, mówi głośniej i uważa, że to on jest mężem i rządzi w domu, ale decyzje w ciszy podejmuje serce.

 „Jeśli nie da się odwrócić wyborów, których kiedyś dokonaliśmy, robimy, co w naszej mocy, aby je obronić, żeby błędy nie nawiedzały nas w snach i zbyt nam nie dokuczały. Wydaje mi się, że to jest przepis na szczęśliwe życie.”

Często sami zadajemy sobie pytanie czy to co kiedyś zrobiliśmy, mogliśmy zrobić inaczej? Czy dokonaliśmy właściwych wyborów i czy nasze życie wyglądałoby inaczej gdybyśmy postąpili w inny sposób? Nesbo stawia przed nami różne pytania natury moralnej, które przed nim stawiali inni pisarze, poeci i artyści. Jednak sposób, w jaki to robi bardzo mi odpowiada, dlatego, że jest to bardzo dobry kryminał z wyrazistymi postaciami, które są niejednoznaczne, akcja jest wartka, a zbrodnie są brutalne i ociekają krwią. Czyli jest to co tak lubię u Nesbo ;).

Macbeth

Macbeth” to bardzo dobra książka, której przekaz jeszcze długo zostaje w głowie po odłożeniu jej na półkę. Nesbo zmierzył się z naprawdę ciężkim wyzwaniem, bo odświeżenie dzieła Szekspira nie jest czymś z czym poradziłby sobie każdy pisarz. Jestem jednak pewna, że zarówno miłośnicy Szekspira jak i Nesbo nie będą rozczarowani.

Jestem ciekawa czy czytaliście inne książki z serii PROJEKT SZEKSPIR? Czy uważacie, że to dobry pomysł aby napisać te książki na nowo?

Wydawnictwo Dolnośląskie – dziękuję za możliwość przeczytania

 

%d bloggers like this: