Tytuł: Budząc lwy

Autor: Ayelet Gundar-Goshen

Ilość stron: 350

Okładka: miękka

Format: książka

Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Ocena:

6/6

  1. Lwy okładka

Zaczęłam kiedyś czytać książkę Zły Leopolda Tyrmanda (link do wpisu po naciśnięciu na tytuł). Nie umiałam jej skończyć, odłożyłam. Wróciłam do niej po dobrych kilku latach i teraz jest to jedna z moich ulubionych powieści. Bardzo podobną sytuację miałam z książką “Budząc lwy“. Co prawda nie wracałam do niej po wielu latach, ale zaczęłam ją czytać w zeszłym roku. Czytałam, odkładałam, czytałam, odkładałam. W pewnym momencie nawet się poddałam i stwierdziłam, że chyba jej nie skończę. Chociaż czułam, że jest rewelacyjna, to nie potrafiło między nami zaskoczyć. Ale był taki moment w książce, w którym już wiedziałam, że ją całą przeczytam. Ogromnie się cieszę, że tak się stało.

O czym to jest?

Budząc lwy” izraelskiej pisarki Gundar-Goshen zaliczany jest do thrillera psychologicznego. Głównym bohaterem jest neurochirurg Ejtan Grin, który pracuje w szpitalu w Beer Szewie. Ma piękną i kochającą żonę Liat, policyjną śledczą i dwóch synów. Pewnej nocy, wracając po dyżurze potrąca człowieka i w tym momencie jego całe życie zmienia się o 180 stopni. Okazuje się, że ofiara, to Erytrejczyk, a Ejtan kiedy dochodzi do wnioskiu, że nie może już mu pomóc, ucieka z miejsca wypadku. Decyzja, którą podejmuje ma wpływ na przyszłość jego i jego rodziny. Na drugi dzień w jego domu pojawia się żona zabitego człowieka, Sirkit, i przynosi mu jego portfel. W zamian za milczenie oczekuje od niego pomocy lekarskiej dla imigrantów z Afryki. Ejtan, aby zachować wolności i twarz zaczyna brnąć w kłamstwa, miota się, jego dotychczas spokojne życie zaczyna przypominać rozpędzoną kolejkę górską. Ponadto między nim a Sirkit zaczyna się rodzić dziwne napięcie, co nie ułatwia mu i tak już trudnej sytuacji. Zaczyna się toczyć między nimi gra.

Lwy

Jak to jest napisane?

Autorka bardzo dokładnie przedstawiła analizę psychologiczną głównych bohaterów. Poznajemy ich wewnętrzne rozterki, wahania, przemyślenia, motywy działań. Książce brakuje szybkiej akcji, bo Gundar-Goshen postawiła na słowa, a nie na działanie. Dała bohaterom ogromną przestrzeń, w której możemy ich dogłębnie poznać. Przyznam szczerze, jak już pisałam na początku, że zanim wkręciłam się w treść i pochłonęła mnie ona całkowicie, to minęło sporo czasu. Ale kiedy ten moment nastąpił, co wcale nie znaczy, że zaczęłam czytać szybko, bo tej książki nie można w ten sposób czytać, to poświęcałam każdą wolną chwilę, aby dalej odkrywać sekrety duszy Ejtana, Liat i Sirkit.

Kilka słów na koniec

Budząc lwy” należy do Serii z Żurawiem, w której możemy poznać współczesną prozę z wielu różnych miejsc na świecie. Czasem z takich, po które zwykle byśmy nie sięgnęli, bo albo nie ma okazji, albo po prostu byśmy o nich nie usłyszeli. Dla mnie ta książka była doskonąłą okazją do przyjrzenia się trudnym relacjom między Żydami, Arabami, Beduinami i imigrantami z Afryki. Z chęcią sięgnę po inną książkę z tej serii. Jeśli nie znacie książki “Budząc lwy“, to serdecznie Wam ją polecam 🙂

śbk

%d bloggers like this: