Tytuł: Fałszywy pieśniarz

Autor: Martyna Raduchowska

Ilość stron: 397

Okładka: miękka

Format: książka

Wydawnictwo: Uroboros

Ocena:

5/6

fałszywy

Wy nie wiecie a ja wiem, co w “Fałszywym pieśniarzu” dzieje się ;). Premiera książki 30 października i życzę Wam, żebyście jak najszybciej mogli ją przeczytać, bo jest naprawdę świetna. Martyna Raduchowska zrobiła kawał dobrej roboty i moim zdaniem jest to najlepsza z dotychczasowych części.

“Czuła w kościach, że wbrew temu, czego wszyscy oczekiwali, jej spotkanie z Kusicielem to jeszcze nie koniec, lecz zaledwie początek wyjątkowo paskudnych kłopotów. A ponieważ miała Pecha, miała również rację.”

W 3 książce z serii Szamanka od umarlaków dzieje się dużo i to już od samego początku. W Ogrodzie Kusiciela zostaje odkopany grób z anonimowymi zwłokami, wokół których dzieją się bardzo dziwne rzeczy. Pracownicy WON-u nie potrafią sobie poradzić z siłami, które tam szaleją. Za to Ida przy grobie zaczyna zachowywać się zupełnie nieswojo. Jak wiemy z poprzednich części Ida ma Pecha, ale czy Pech nadal będzie miał Idę?

” (…) usilnie starała się przypomnieć sobie, o czym śniła. Bo przecież musiała o czymś śnić (…). Teraz jednakże nie pamiętała niczego. “

Dziewczyna jest już zmęczona swoimi zdolnościami, bo sny są coraz bardziej koszmarne. Chciałaby przez chwilę żyć normalnie. Niestety okazuje się jak bardzo trzeba uważać na to co się sobie życzy, bo marzenia mogą się spełnić. Ida przestaje śnić, co wiąże sie z przykrymi konsekwencjami dla niej i jej otoczenia. Mniej więcej w tym samym czasie w okolicy ludzie zaczynają popełniać samobójstwa, ale z nadprzyrodzoną otoczką. WON i Ida będą mieli nie lada wyzwanie, aby rozwiązać zagadkę tych dziwnych śmierci.

“Jawa i sen zlały się w jedną nierzeczywistość, rozmazaną, płochliwą, drżącą niczym deliryczny majak. W głowie świdruje przenikliwy pisk, mózg kipi pod stłuczoną czaszką (…).”

Ida w tej części serii musi zawalczyć nie tylko o losy całej ludzkości, ale o osobę dla niej najważniejszą. Będzie musiała zmierzyć się z najgorszymi koszmarami. Jest bardzo mrocznie i strasznie. Sugestywne opisy autorki plus moja bujna wyobraźnia powodowały, że nie raz podzczas lektury ciarki przechodziły mi po ciele. Na szczęście, dla równowagi, ilość humoru rekompensuje te chwile grozy. Raduchowska świetnie potrafi wpleść żart w sytuacje tragiczne.

“Tekla urwała, w zamyśleniu stukając paznokciem w kameę, która wieńczyła wysoki kołnierz jej czarnej wiktoriańskiej koszuli z gustownym żabotem i lekko bufiastymi rękawami.”

Książka nie byłaby tak dobra, gdyby nie fantastyczni bohaterowie. Nieposkromiona Ida, która najpierw działa, potem myśli. Tajemniczy Kruchy, który w tej cześci daje się nam poznać z zupełnie nowej strony. No i niepowtarzalna Tekla, bez której ta książka nie miałaby swojego smaczku. Tutaj mam do autorki małą uwagę: za mało Tekli w tej części. Mamy też inne wspaniałe postaci, stare i nowe. Raduchowska ma ogromny talent do tworzenia bardzo ciekawych charakterów.

Książka jest niesamowicie wciągająca i czyta się ją z zapartym tchem. Już myślałam, że autorka mnie niczym nie zaskoczy, a jednak jej się to udało. Gorąco Wam polecam 3 część Szamanki od umarlaków i zapraszam do komentowania po lekturze. Czy też Wam się podobała? Czy może inna część jest Waszą ulubioną?

Za egzemplarz przedpremierowy dziękuję wydawnictwu Uroboros.

 

 

 

%d bloggers like this: