Tytuł: Gdyby nie ty

Autor: Colleen Hoover

Ilość stron: 404

Okładka: miękka

Format: książka

Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte

Ocena:

3/6

Colleen

Kiedy dostałam propozycję recenzji najnowszej książki Collen Hoover chętnie się zgodziłam, bo nie miałam okazji jeszcze bliżej się poznać z tą autorką i byłam ciekawa czy zaiskrzy między nami. Zwłaszcza, że zbiera w internecie tyle pochlebnych opinii. Niestety panią Hoover.jest mi nie po drodze i raczej się już nie spotkamy.

O czym?

Książka “Gdyby nie ty” opowiada historię dwóch kobiet – matki i córki. Morgan, urodziła Clarę w wieku siedemnastu lat. Zburzyło to jej życiowe plany, musiała odsunąć na bok swoje ambicje, aby zająć się wychowaniem córki. Na szczęście ojciec Clary, Chris,  wziął na siebie obowiązek utrzymania domu, aby ona mogła poświęcić się dziecku i zająć się domem. Morgan ma również siostrę Jenny, która jest bardzo blisko z nią związana, oraz przyjaciela domu Jonaha. Atmosfera rodzinna jest wręcz sielankowa. Clara, obecnie siedemnastoletnia dziewczyna, przeżywa pierwsze nastoletnie zauroczenie, jej ciotka Jenny jest jej powierniczką, ale z matką też żyje w dobrych stosunkach. Cała czwórka – Morgan, Jenny, Chris i Jonah żyją sobie razem w wielkiej przyjaźni. Jenny niedawno urodziła Jonahowi dziecko. Jednak pewnego dnia wydarza się coś, co psuje całkowicie tą sielankę.

Od tego momentu wszystko co może się wali. Wszystko o czym do tej pory Morgan myślała, że jest prawdą, okazuje się, że nią nie jest. Zawiodły i rozczarowały ją najbliższe jej osoby. Nagle jej córka odsuwa się od niej, bo jej życie też legło w gruzach. Ich relacje całkowicie się psują. Clara spotyka się z chłopakiem, z którym nie powinna się widywać, nie potrafi sobie poradzić z wszystkim co się teraz wokół niej dzieje. Morgan również przeżywa emocje, o których nie sądziła, że jeszcze mogą stać się jej udziałem. Czy jakoś wybrnęły z tej trudnej sytuacji życiowej? O tym musicie przekonać się sami sięgając po książkę.

Dlaczego nie?

Doskonale wiem, że streściłam fabułę bardzo ogólnie, ale jeśli podałabym kilka szczegółów więcej, to zdradziłabym praktycznie całą treść, a tego robić nie chciałam. To jest własnie jeden z powodów, dla których więcej nie sięgnę po książki Colleen Hoover. Treść jest tak przewidywalna, że wystarczy przerzucić kilka karetek i okazuje się, że “a tak właśnie myślałam”. Czytając “Gdyby nie ty” miałam wrażenie, że ten amerykański film już widziałam i to nie raz.

Kolejny minus to język tej książki. Nie wiem czy to kwestia tłumaczenia, czy po prostu pani Hoover tak pisze, ale język tak prosty, jakby czytało się gazetę typu “Bravo”. Poza tym Morgan, chociaż ma 34 lata, to przemyślenia ma na poziomie trzynastoletniej dziewczynki. Czasem jej córka wydaje się bardziej dojrzała. A na pewno zachowanie ma typowo nastoletnie. I właśnie do takich osób ta książka powinna trafić. Do młodych dziewczyn, które mogą w niej odnaleźć być może czasem swoje własne sytuacje życiowe. Być może książka pozwoli im uporać się z jakimiś własnymi problemami.

Przeczytałam książkę do końca, bo ciągle miałam nadzieję, że mnie czymś zaskoczy. Książkę czyta się bardzo szybko i nawet jest ciekawa, jeśli przestawi się na tryb nastoletni. Nie napiszę, że ją polecam, bo nie byłoby to zgodne z moim czytelniczym sumieniem, ale myślę, że warto po nią sięgnąć aby samemu się przekonać czy nam pasuje, czy nie.

A Wy jakie macie doświadczenia z książkami tej autorki?

Premiera książki – 11 marca4

 

%d bloggers like this: