Tytuł: Taniec pszczół i inne opowiadania o czasach wojny

Autor: Antologia

Ilość stron: 367

Okładka: miękka

Format: książka

Wydawnictwo: Książnica

Ocena:

6/6

bee

Lubicie opowiadania? Ja lubię, chociaż nie jest to łatwa forma literacka i nie zawsze się autorom “udaje”. Szczególnie jeśli jest pisana na zamówienie. Wydawca rzuca temat: piszemy o wiośnie i kilkanaście osób pisze na zadany temat. Jak uczniowie w szkole. Najlepiej jeśli jest to zbiór opowiadań jednego pisarza, bo wtedy pisze tam co chce i o czym chce. Niedawno przeczytałam zbiór opowiadań “Taniec pszczół i inne opowiadania o czasach wojny“. To faktycznie antologia pisana na zadany temat, ale jest to wyjątkowo udana antologia.

Opowiadają

Wśród autorek i autora opowiadań mamy: Agnieszkę Janiszewską, Joannę Jax, Jolantę Marię Kaletę, Mirosławę Karetę, Magdę Knedler, Zofię Mąkosę, Agnieszkę Olejnik, Marię Paszyńską, Macieja Siembiedę, Magdalenę Walę i Sabinę Waszut. Przyznam szczerze, że po książkę sięgnęłam głównie ze względu na Sabinę Waszut i Zofię Mąkosę. Tej pierwszej znam chyba wszystkie książki i wiem, że jeśli ona coś napisała, to na pewno mnie się spodoba. Z powieściami pani Mąkosy zaczęłam przygodę niedawno, ale będę ją kontunować, bo to mój klimat. Nie jest mi obca również Magda Knedler. Pozostałych znam z wpisów na innych blogach, ale kilka mam zamiar poznać bliżej 🙂

Opowiadania

Wracając do opowiadań. Te 11 historii, to 11 fragmentów czyjegoś życia, które przeżywa w czasach tak trudnych, tak okrutnych. Kiedy człowiek nie wiedział komu może zaufać, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Historie opowiedziane w tej książce są bardzo smutne, chociaż część z nich kończy się dobrze, to pozostawiają w bohaterach znak przeżytych czasów. Nie raz zdarzyło mi się wzruszać, nie raz nie potrafiłam zrozumieć działań bohaterów. Ale nie wiem jak zachowałabym się będąc na ich miejscu. Gdzie człowiek musiał kombinować, wymyślać, aby uniknąć śmierci, aby ocalić siebie i najbliższych.

Nie ma tutaj opowiadania, które podobałoby mi się najbardziej. Na pewno najbardziej wstrząsnęły mną te, które były oparte na faktach. Szczególnie “Buty małej Renate” Zofii Mąkosy, bo opowiadają o morderstwie dwóch niemieckich rodzin i jednego robotnika przymusowego z Polski przez radzieckiego żołnierza. Wśród ofiar była trzyletnia dziewczynka, a odkopując mogiłę, natrafiono właśnie na jej tytułowe buciki. Ta historia wydarzyła się naprawdę, a odkrył ją mąż autorki.

Jest to książka trudna, bardzo smutna, ale jednocześnie dająca nadzieję. “Bohaterka jednego z opowiadań mówi o pszczołach. Pszczoły tańczą, by przeżyć i ocalić cały rój. Wsłuchajmy się we wskazówki jakich udzielają nam na kartach tej książki zwykli ludzie.” [fragment z okładki]

Za książkę i mały miodek dziękuję wydawnictwu Książnica.

śbk

%d bloggers like this: